Wikipedia definiuje fandom jako określenie społeczności fanów, zwykle określane w odniesieniu do fanów fantastyki. W XXI wieku fandom dla wielu ludzi stał się drugą rodziną, niektóre fandomy wręcz definiują siebie jako rodzinę (Przykład: SPN_Family, TVD_Family).
W tym poście chciałabym skupić się na fandomie, z którym czuję się najbliżej związana. Należę do niego od dwóch lat - mowa o Supernatural. Kocham i czuję się emocjonalnie przywiązana nie tylko do samego serialu, bohaterów i fabuły, ale także do aktorów (nawet tych, co wystąpili przez trzy odcinki w ciągu 11 sezonów) i fanów, którzy darzą ten serial taką samą miłością jak ja.
Tak jak w tytule. Fandom SPN to "Fandom, który złamie Ci serce" - jest to prawda, o czym przekonałam się na własnej skórze.
*Uwaga, mogą wystąpić spoilery*
Supernatural - serial o dwóch braciach wychowywanych w duchu walki z istotami nadprzyrodzonymi. Niby nic niezwykłego. No chyba, że dołączymy do tego tzw. "Daddy Issues", przyjaciela anioła, sarkastycznego króla piekieł, Lucyfera który wzbudza tylko sympatię oraz uzależnionego od seksu i słodyczy archanioła Gabriela. I nie, to nie jest komedia. Serial definiowany jako horror połączony z dramatem. Jeszcze jeśli dołączymy do tego fakt, że Bóg ma na imię Chuck, ma siostrę, snapchata i założył bloga z uroczymi zdjęciami kociaków możemy pomyśleć, że jesteśmy w najbardziej odległym zakątku wszelkich seriali. No i wspomnimy o odcinku "The French Mistake", o którym można powiedzieć tyle, że jak obejrzysz go raz, to nie zapomnisz go nigdy, a świat przestanie być dla Ciebie taki sam i odczujesz tzw. syndrom Trumana.
Przez serial przewijało się naprawdę wiele postaci, takich które każdy kocha, jak Bobby, Charlie, Kevin czy Balthazar, ci których wszyscy nienawidzą jak Uriel, Metatron czy Naomi, oraz ten jeden o którym wszyscy, a zwłaszcza bohaterowie serialu, zapomnieli (We are never ever saving Adam ever...)
Co można więcej powiedzieć o serialu? Główni bohaterowie przeżyją. Umrą, ale przeżyją. Ich śmierć przestanie Cię w końcu obchodzić. Oni wrócą. Nie można tego z kolei powiedzieć o pozostałych bohaterach, których śmierć rozkrusza nasze serca na miliard kawałeczków i nie możemy się po tym pozbierać... już nigdy. A oni zawsze umrą. Jeśli nie jesteś głównym bohaterem Supernatural - umrzesz. Bez dwóch zdań. Kiedyś na pewno. Jeśli lubi Cię publiczność? Umrzesz na 100 % w najbliższych odcinkach.
Zacznij oglądać Supernatural ! Będzie fajnie ! Będzie wesoło ! Odkryjesz, że masz uczucia i że naprawdę chcesz, żeby Dean i Castiel byli parą ! #TeamDestiel !
UWAGA ! Zacząłeś oglądać Supernatural? Skończyłeś oglądać Supernatural? Czekasz na kolejny sezon? Być może już się uzależniłeś? Nie martw się tym ! Jesteś teraz jednym z nas ! Członkiem naszej dysfunkcyjnej rodziny... SPN_Family
Objawy uzależnienia:
*Kiedy zaczyna migać światło, biegniesz po sól
*Jedyny samochód jaki może Cię zadowolić to Chevrolet Impala 67'
*Twierdzisz, że znasz Śmierć
*Jedziesz na pierwsze lepsze rozdroże byle by zawrzeć pakt z demonem
*Wbijasz w środku nocy do kogoś do domu mówiąc, że tata pojechał kilka dni temu na polowanie i wciąż nie wrócił
*Wylewasz wodę święconą na ludzi, by upewnić się, że nie są opętani
*Wszędzie, gdzie się tylko da, rozsypujesz sól
*Na pytanie "Kim jesteś?" Odpowiadasz "I'm the Angel of the Lord"
*Gdy zrobisz coś niemożliwego krzyczysz "I'm Batman!"
*Zawsze, ale to zawsze płaczesz jak usłyszysz "Carry on my wayward son" zespołu Kansas
*Ciągle nucisz tę piosenkę
*Twoi przyjaciele mają już dość tej piosenki
*W każdy wtorek panikujesz, że przecież wczoraj też był wtorek !
*Masz na budzik ustawione Heat of the Moment
*Rysujesz pułapki na demony na suficie i na podłodze
*Gdy ktoś wychodzi do sklepu, prosisz go, by kupił ci ciasto
*Gdy wchodzisz do domu krzyczysz "Hi bitches!"
*Na pytanie czy myślisz, że jesteś zabawny, odpowiadasz "I think I'm adorable"
*Gdy ktoś cię ciebie pyta kim będziesz w przyszłości, odpowiadasz, że łowcą
*Narzekasz, że Adam jest wciąż w piekle
*Powtarzasz wraz z Deanem "Saving people, hunting things. The Family Business"
*Mówisz, że rodzina nie kończy się na krwi
*Gdy ktoś się pyta ciebie po której stronie stoisz, odpowiadasz, że należysz do Drużyny Wolnej Woli
*Masz gif na każdą okazję
Supernatural to rodzina.
Bo rodzina nie kończy się na krwi, a ratowanie ludzi i polowanie na potwory to rodzinny interes, czyż nie?
Bo my wiemy, że droga będzie długa,
Ale niczym krnąbrne dzieci wciąż nią idziemy,
Wierzymy, że pewnego dnia nastanie spokój,
Teraz jednak kładziemy swą zmęczoną głowę i staramy się już więcej nie płakać.
Jesteśmy przekonani, że anioły nad nami czuwają,
Wiemy, że zawsze musimy walczyć i nigdy nie jesteśmy sami.
Bo
W łzach Deana i bólu Sama,
W miłości Mary i zemście Johna,
W prostoduszności Castiela i sarkazmie Crowleya,
W odwadze Bobby'ego i troskliwości Ellen,
W sile Jo i wyjątkowości Charlie,
W radości Donny i wyrozumiałości Jody,
W niezdarności Chucka i kłopotach Kevina,
W niezależności Anny i radości Gabriela,
W waleczności Claire i lojalności Alex
Odnaleźliśmy nasz Dom.
"Jak to się skończy? Trudno powiedzieć.
Według mnie to był test. Dla Sama i Deana.
Chyba spisali się całkiem nieźle.
Mając przeciwko sobie dobro i zło.
Anioły, demony, przeznaczenie i Boga we własnej osobie
Poszli własną ścieżką. I wybrali rodzinę.
Cóż... Czyż nie o to chodziło?
Nie ma wątpliwości, że zakończenia są trudne.
Chociaż... Nic tak naprawdę się nie kończy" - Chuck
Dean: "Co będzie z Ziemią?"
Chuck: "Z Ziemią będzie w porządku. Ma Ciebie i Sama"
Popłaczmy jeszcze teraz. W końcu fandom Supernatural płacze bez przerwy... Taki już nasz los.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz